🔎 [1/12] PROJEKT USTAWY, KTÓRY SAM SOBIE PRZECZY.

ZACZYNAMY ANALIZĘ PROJEKTU ZMIANY PRAWA ŁOWIECKIEGO PROPONOWANEGO PRZEZ UWAGAPOLOWANIE.

Rozpoczynamy cykl. Przyjrzymy się obywatelskiemu projektowi zmian Prawa łowieckiego, przy którego przygotowaniu uczestniczyła mec. Karolina Kuszlewicz, a promuje go Partia Zieloni.

Nie będziemy oceniać poglądów autorów. Będziemy oceniać to, co naprawdę napisali w projekcie ustawy.

I zaczynamy od czegoś, co trudno tłumaczyć różnicą światopoglądów.

Projekt proponuje, aby w definicji polowania określenie:

„zmierzające do wejścia w jej posiadanie”

zastąpić określeniem:

„zmierzające do zabicia zwierzęcia”.

⚠️ Problem?

W tej samej definicji pozostaje między innymi łowienie żywej zwierzyny.

Czyli po proponowanej zmianie ustawa nadal będzie mówiła o łowieniu zwierzyny żywej, ale cała czynność ma być definiowana jako zmierzająca do… zabicia zwierzęcia.

To nie jest spór między myśliwymi a przeciwnikami łowiectwa. To pytanie o jakość legislacji.

Jeżeli chce się całkowicie zmienić filozofię definicji polowania, trzeba przebudować ją w sposób spójny. Nie można zmienić końcówki przepisu i pozostawić wcześniejszych elementów, które zaczynają z nią kolidować.

A mówimy przecież o projekcie, który ma dokonać systemowej przebudowy polskiego łowiectwa.

Dlatego pytamy autorkę projektu mec. Karolina Kuszlewicz:

❓ czy ktoś przeanalizował skutki proponowanej zmiany całej definicji art. 4?

Bo jeśli pierwszy z fundamentalnych przepisów projektu budzi tak podstawową wątpliwość, mamy pełne prawo bardzo dokładnie sprawdzić pozostałe.

I właśnie to zrobimy.

W kolejnych publikacjach pokażemy następne problemy i brak kompetencji autorki proponowanych zmian w tym zakresie.

Nie interesują nas etykietki. Interesuje nas jakość prawa.

Darzbór 🌿
Związek Zawodowy “Wspólma Sprawa”