🛑 STOP EKSPERYMENTOM NA POLSKIEJ PRZYRODZIE! ODPOWIEDŹ ZZWS NA PROJEKT IDEOLOGICZNEJ NOWELIZACJI

Pojawiła się kolejna próba demontażu systemu, który od dekad zapewnia Polsce stabilność ekosystemów i bezpieczeństwo sanitarne. Pod hasłami „społecznej inicjatywy” kryje się projekt, który – jeśli wejdzie w życie – doprowadzi do katastrofy przyrodniczej i gospodarczej.

Związek Zawodowy „Wspólna Sprawa” mówi stanowcze NIE populizmowi w środowisku, lasach i na polach. Oto fakty, o których nasi oponenci milczą:

1. NAUKA TO NIE LITERATURA 📚🔬
W komitecie oponentów widzimy etyków, prawników i literatów. Szanujemy dorobek noblistki Olgi Tokarczuk, ale biologia populacji to dziedzina nauk przyrodniczych, a nie beletrystyka.
Gospodarka łowiecka opiera się na twardych danych ekologicznych i badaniach prowadzonych przez specjalistów (biologów, zootechników, leśników).
Zarządzanie przyrodą wymaga wiedzy o dynamice populacji, a nie sentymentów. Przyroda bez kontroli w dzisiejszym, przekształconym przez człowieka świecie, po prostu przestaje istnieć.

2. CZASOWE DOKARMIANIE TO OCHRONA, A NIE „HODOWLA” 🌽🦌
Oponenci chcą zakazu dokarmiania. Co to oznacza w praktyce?
Eskalacja szkód rolniczych. Tworzenie pasów zaporowych i poletek zgryzowych które zatrzymują zwierzęta w lasach, chroniąc uprawy rolników. Zakaz oznacza setki milionów strat dla polskiej wsi.
Głód i choroby. W trudnych okresach, tak jak ostatniej zimy w dużej części regionów Polski, zwierzęta zostaną pozostawione same sobie. To nie jest „naturalna selekcja”, to skazanie ich na cierpienie w antropogenicznym krajobrazie.

3. MYŚLIWY TO FUNKCJONARIUSZ PRZYRODY, NIE „ROZRYWKA” 🛡️
Nazywanie łowiectwa „rozrywką” to manipulacja. Myśliwi w Polsce realizują ustawowe obowiązki nałożone przez Państwo.

CZYNNA OCHRONA PRZYRODY
Walka z ASF. Bez myśliwych walka z afrykańskim pomorem świń (ASF) upada, co oznacza wyrok dla polskiego rolnictwa i hodowli.

Odszkodowania. To myśliwi, a nie aktywiści, wypłacają rolnikom miliony złotych z własnych kieszeni za szkody wyrządzone przez zwierzynę. W ich projekcie nie ma o tym ani słowa, czyżby miał to przejąć Skarb Państwa-kolejny pkt w budżecie po stronie wydatki?

Bioróżnorodność. To my dbamy o introdukcję gatunków zagrożonych (zające, kuropatwy) i zwalczanie inwazyjnych gatunków obcych (szopy, norki), które dziesiątkują naszą rodzimą faunę.

4. KONTROLA JUŻ ISTNIEJE I JEST RYGORYSTYCZNA ⚖️
Twierdzenie, że łowiectwo nie ma nadzoru, to kłamstwo. Każdy roczny plan łowiecki jest zatwierdzany przez nadlesnictwa, a jego realizacja jest rygorystycznie kontrolowana. Dodawanie kolejnych warstw biurokracji tylko sparaliżuje system szybkiego reagowania (np. w sytuacjach zagrożenia wścieklizną czy ASF).

5. „MOJA ZIEMIA – MOJA DECYZJA”? TO ROZBICIE EKOSYSTEMU 🧩
Przyroda nie zna granic własności gruntu. Zwierzęta migrują. Wyłączanie małych działek z obwodów uniemożliwia rzetelne liczenie zwierzyny i skuteczne zarządzanie populacjami na dużych obszarach. To prosta droga do chaosu, w którym nikt nie będzie brał odpowiedzialności za zwierzęta. Co już jest widoczne w wielu rejonach Polski.

Podsumowując. Wspólna Sprawa nie pozwoli na to, by o przyszłości polskiej przyrody decydował Facebookowy plebiscyt i narracja strachu. Ochrona przyrody to odpowiedzialność, praca i wiedza, a nie zbieranie podpisów pod utopijnymi projektami.
Wzywamy polityków wszystkich opcji do odrzucenia populistycznych haseł i powrotu do merytorycznego dialogu z praktykami i naukowcami zajmującymi się gospodarką dziką przyrodą.

🌿Darzbór🌿
Związek Zawodowy Wspólna Sprawa