🟢 UWAGA, POLOWANIE! A TERAZ: SPRAWDZAM.

Michał Suchora podczas publicznego wystąpienia zachęca do poparcia inicjatywy „Uwaga, polowanie!”, mówi o konieczności zmian w polskim łowiectwie i wzywa Polski Związek Łowiecki do współpracy. Przekonuje również, że wśród osób popierających proponowane zmiany są sami myśliwi. I właśnie w tym kontekście padają bardzo poważne słowa.

Według Michała Suchory to sami myśliwi przekazują mu informacje o przypadkach kłusowania przez innych myśliwych. Jeżeli rzeczywiście tak jest, nie mamy tutaj sporu „Zieloni kontra myśliwi”. Mamy informację o możliwym przestępstwie.

Kłusownictwo nie jest argumentem w politycznej dyskusji. Czyny związane z bezprawnym pozyskiwaniem zwierzyny mogą stanowić przestępstwo.
Art. 304 §1 k.p.k. wskazuje, że osoba, która dowiedziała się o przestępstwie ściganym z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomienia Policji lub prokuratora.

Dlatego pytamy:
PANIE MICHALE — CO ZROBIŁ PAN Z TYMI INFORMACJAMI?
To pytanie nabiera szczególnego znaczenia wobec osoby, która publicznie deklaruje działanie na rzecz ochrony zwierząt. Jeżeli myśliwi rzeczywiście przekazali Panu wiarygodne informacje o kłusownictwie, powinny one trafić do organów, które mogą je zweryfikować i — jeśli doszło do przestępstwa — doprowadzić do ukarania sprawców.

Dlatego ZZWS odpowiada na Pański apel o współpracę.
Jeżeli potrzebuje Pan pomocy w przygotowaniu zawiadomienia — pomożemy.
Tu naprawdę gramy do jednej bramki. My nie chcemy kłusowników wśród myśliwych. Pan chce chronić zwierzęta. Zatem działajmy.

Jeżeli zawiadomienie zostało już złożone, prosimy jedynie o informację: czy i kiedy właściwe organy zostały poinformowane? Nie oczekujemy ujawniania nazwisk informatorów ani publikowania dowodów.

Jeżeli natomiast zawiadomienia nie było, pozostaje bardzo proste pytanie:
Dlaczego informacja o możliwym kłusownictwie była wystarczająco ważna, żeby powiedzieć o niej publicznie, ale nie na tyle ważna, żeby przekazać ją organom mogącym sprawę wyjaśnić?

A jeżeli tak poważne twierdzenia dotyczące myśliwych okażą się bezpodstawne, będziemy oczekiwać ich publicznego sprostowania i przeprosin oraz rozważymy odpowiednie kroki prawne.
Panie Michale — sprawdźmy te informacje.
Jeżeli są prawdziwe — ścigajmy kłusowników.
Jeżeli nie — nie oskarżajmy publicznie myśliwych o przestępstwa.
Bo zwierząt nie chroni się deklaracjami. Chroni się je działaniem.
ZZWS – Związek Zawodowy Wspólna Sprawa