🤔 Jak to jest, że na specjalistów w tych czasach wybiera się osoby, które nijak nimi nie są?

Wielokrotnie krytykowano środowisko łowieckie za brak porządków wewnętrznych. Różnej maści internetowi ekonapinacze, którzy niewiele wiedzą, ale “siem znajom” 😂 wytykali naszemu środowisko nadużycia związane z alkoholem lub zatajonym kłusownictwem. Większość tych dywagacji jest wyssana z palca, choć wszystko się w życiu może zdarzyć (prawdopodobnie tylko ekologiści mają mniemanie 😤 o sobie, że są nieomylni).

Wymagają od nas porządków wewnątrz środowiska. Sami je zazwyczaj robimy, sami zgłaszamy sprawy i działamy, żeby i nam między koleżankami i kolegami nie było wstyd. Jest to dobra droga.

Tymczasem osoby starające się zwalczać 🗡️ łowiectwo za bożków biorą sobie właśnie byłych myśliwych usuniętych ze środowiska za pijaństwo, kłusownictwo lub inne łowieckie przewinienia. Wystarczy, że taka pijanica przysięgnie kłamać, żeby odegrać się na środowisku, a ekoterror wybierze go na bożka 🔱.

Nam dostaje się za opowieści i bajania ludzi, którzy byli usuwani wedle wymagań tych którzy nas atakują! Czego więc chce to całe ich środowisko? Nie ma chyba co ukrywać, że chodzi wyłącznie o władzę ✊ i pieniądze 💰. Ideologia to jedynie przykrywka i przyśpiewka dla wyznawców, którzy mają płacić 🤑 i o nic nie pytać.

Formując pseudoekologiczne oddziały wchłaniają tych, których my usuwamy za wszelkie łowieckie przewinienia. Budują swoją narrację i kłamią ze wszech miar. Jak długo to jeszcze potrwa? Czy banda pijanych, czy naćpanych osób, które kłamią, wierzą w te kłamstwa i kłamstwa te wpajają innym, powinny mieć jakikolwiek wpływ na prawo ⚖️? Myślimy, że odpowiedź już znasz 🫵.