Od pewnego czasu coraz częściej widzimy wpisy opatrzone takim hasłem. Najczęściej towarzyszą im zdjęcia potraw wegańskich.
I za każdym razem zadajemy sobie jedno pytanie.
Czemu ma służyć taki przekaz?
Czy jest to promocja weganizmu?
Jeżeli tak, to dlaczego odbywa się poprzez sugerowanie, że osoby jedzące mięso są „nienormalne”?
Czy naprawdę nie można promować własnych przekonań bez jednoczesnego poniżania ludzi, którzy wybrali inaczej?
Zacznijmy od faktów.
Słowo „normalny” nie oznacza „lepszy”, „bardziej wartościowy” ani „moralnie wyższy”.
Norma jest pojęciem statystycznym lub społecznym. Nie służy do oceniania wartości człowieka.
· Można być weganinem.
· Można być wegetarianinem.
· Można jeść mięso.
Każdy z tych wyborów jest legalny i każdy ma prawo żyć zgodnie ze swoimi przekonaniami.
Jest jednak jeszcze jeden fakt.
Człowiek jest gatunkiem wszystkożernym.
Nasze uzębienie, budowa układu pokarmowego, fizjologia i ewolucja wskazują, że jesteśmy biologicznie przystosowani do spożywania zarówno pokarmów roślinnych, jak
i zwierzęcych.
To nie jest pogląd.
To jest opis naszego gatunku.
Dlatego weganizm jest świadomym wyborem etycznym lub zdrowotnym.
Tak samo świadomym wyborem jest dieta zawierająca mięso.
Ale jest coś, co niepokoi nas znacznie bardziej.
Coraz częściej spotykamy wypowiedzi w rodzaju:
„Nie szanuję ludzi jedzących mięso.”
To już nie jest rozmowa o diecie.
To jest ocenianie człowieka wyłącznie przez pryzmat tego, co znajduje się na jego talerzu.
Jeżeli pod takimi wpisami pojawiają się kolejne komentarze wyśmiewające myśliwych, osoby jedzące mięso czy całe grupy społeczne, warto zadać sobie pytanie:
Czy to nadal promocja własnych poglądów, czy już budowanie pogardy wobec ludzi myślących inaczej?
Psychologia społeczna od lat opisuje ten mechanizm.
Każda forma stygmatyzacji zaczyna się od etykiety:
· „Normalni.”
· „Nienormalni.”
· „Lepsi.”
· „Gorsi.”
Najpierw odbiera się ludziom indywidualność.
Potem przypisuje się im negatywne cechy.
Na końcu przestaje się ich traktować jak równych sobie.
Historia wielokrotnie pokazała, że właśnie od takich słów zaczynają się społeczne podziały.
Dlatego warto przypomnieć jeszcze jedną zasadę.
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w art. 32 stanowi, że wszyscy są równi wobec prawa i mają prawo do równego traktowania. Nikogo nie wolno dyskryminować
z jakiejkolwiek przyczyny.
Oczywiście każdy ma prawo krytykować łowiectwo.
Każdy ma prawo być weganinem.
Każdy ma prawo przekonywać innych do swoich poglądów.
Ale nikt nie ma prawa budować swojej tożsamości poprzez odmawianie szacunku ludziom tylko dlatego, że żyją inaczej.
Bo szacunek nie kończy się tam, gdzie zaczynają się różnice.
On właśnie tam powinien się zaczynać.
I jeszcze jedno.
Jeżeli ktoś uważa, że obrażanie ludzi jedzących mięso jest dopuszczalne, niech zada sobie proste pytanie.
Czy zaakceptowałby identyczny wpis skierowany do jakiejkolwiek innej grupy ludzi?
Jeżeli odpowiedź brzmi „nie”, to problemem nie jest dieta.
Problemem są podwójne standardy.
Strona główna » AKTUALNOŚCI » „Jedzenie dla normalnych ludzi”…
