Partia Zieloni chce gruntownie zmieniać Prawo łowieckie: szkody łowieckie, wyłączanie gruntów, zasady polowania, zarządzanie zwierzyną, kolejne ograniczenia i obowiązki. W dużej części skutki tych zmian będą odczuwalne właśnie na terenach wiejskich.
Sprawdźmy więc, kto właściwie dał Zielonym mandat do ich wprowadzania. Nie będziemy zgadywać, gdzie mieszkają ich wyborcy. Pokażemy coś, co da się sprawdzić: gdzie faktycznie oddano głosy na dwie obecne posłanki Partii Zieloni.
🟢 URSZULA ZIELIŃSKA W wyborach parlamentarnych w 2023 roku zdobyła 16 470 głosów: ➡️ około 10 tys. – Warszawa. ➡️ 6 457 – zagranica. Czyli około 39% całego jej wyniku pochodziło z głosów oddanych poza Polską.
🟢 KLAUDIA JACHIRA Zdobyła 9 172 głosy: ➡️ około 5 670 – Warszawa. ➡️ 3 501 – zagranica. Ponownie – ponad 38% jej głosów oddano za granicą.
RAZEM? – 25 642 głosy. Z tego blisko 10 tysięcy oddanych poza granicami Polski, a pozostałe – przede wszystkim Warszawa.
To jeszcze nie wszystko. Kiedy CBOS w 2023 roku zapytał Polaków, na kogo zagłosowaliby, gdyby partie tworzące bloki wyborcze wystartowały samodzielnie, Zieloni uzyskali 0,3% poparcia. Tak. – 0,3%. Ten sondaż pokazuje skalę samodzielnie zmierzonego poparcia tej partii.
A teraz wróćmy na wieś. Bo to tam są pola i uprawy. Tam występują szkody powodowane przez zwierzynę. Tam funkcjonują obwody łowieckie. Tam trzeba chronić uprawy, szacować szkody i wypłacać odszkodowania. Tam przede wszystkim będą odczuwalne praktyczne konsekwencje wielu proponowanych zmian.
A Zieloni chcą ten system urządzać na nowo. Tylko gdzie w tym wszystkim jest głos polskiej wsi? Gdzie są dane pokazujące, że mieszkańcy terenów wiejskich oczekują właśnie takich rozwiązań? Gdzie są rolnicy, którzy dali Zielonym mandat do ich wprowadzenia?
Pokażcie nam wieś, która tego od Was oczekuje. Pokażcie jej poparcie. Pokażcie konsultacje. Pokażcie rolników popierających proponowane rozwiązania.
Zieloni oczywiście mają prawo przedstawiać swoje projekty. Ale prawo do zgłoszenia projektu nie jest tym samym co społeczny mandat do urządzania życia ludziom, którzy będą ponosili jego konsekwencje.
A później pozostaje jeszcze rachunek:
Ile to będzie kosztowało?
Kto za to zapłaci?
Kto odpowie za skutki, jeśli proponowany model nie zadziała?
Bo na razie liczby pokazują bardzo ciekawy obraz:
Warszawa głosuje.
Zagranica głosuje.
Zieloni proponują.
Wieś ponosi konsekwencje.
Więc zanim zaczniecie urządzać ją od nowa, odpowiedzcie na jedno proste pytania: Czy choć raz byliście tam zbierać podpisy dla Waszych zmian?
CZY POLSKA WIEŚ DAŁA WAM DO TEGO MANDAT?
Darzbór!
