Inicjatywa – uwaga manipulowanie!
Od jakiegoś czasu na Facebooku istnieje strona założona przez przeciwników łowiectwa „Inicjatywa – uwaga polowanie”. Można tam przeczytać, że dążą do zmiany Prawa Łowieckiego na „dobre”. Oprócz strony na Fb mają też zwykłą stronę internetową, na której wypunktowane są zagadnienia, które chcą zmienić (pisownia tytułów oryginalna):
polowania za pieniądze – zabijanie dla rozrywki. Wiele razy, drogie Koleżanki i Koledzy, pytałam naszych przeciwników, czym jest polowanie dla zabawy, jednak do tej pory nie otrzymałam odpowiedzi. Być może jest to spowodowane tym, że najczęściej nasi przeciwnicy wiedzę o łowiectwie czerpią z TVN albo Polsatu i rzadko wdają się w polemikę, gdy widzą, że druga strona posiada realną wiedzę. Zdanie zmieniają zazwyczaj po bezpośrednim poznaniu myśliwego, jeszcze szybciej gdy rozmowa odbywa się przy „akompaniamencie” dziczyzny. Wtedy przestajemy być zwyrodnialcami, sadystami czy wręcz mordercami. Niemniej jednak, jeśli ktoś z Was zna odpowiedź na pytanie czym jest zabijanie dla rozrywki – bardzo proszę o jej udostępnienie.
strzały z ostrej broni 150 m od domów i szkół – autor prawdopodobnie nie rozróżnia broni palnej od ostrej. Nie słyszałam, aby ktoś na polowaniu rzucał nożem w zwierzęta. Jeżeli zaś zgodnie stwierdzimy, że chodziło o zwiększenie odległości od budynków podczas używania broni palnej ze 150 na 700 metrów to zmiana ta uderzy przede wszystkim w rolników, ale tym „ekolodzy” zdają się nie przejmować – podpisów pod swoją petycją nie zbierają przecież na wsiach.
brak informacji o polowaniu – zapewne chodzi o rejestr polowań indywidualnych (informacje o organizacji polowań zbiorowych są podawane do wiadomości publicznej przez gminy). Osobiście bardzo się cieszę, że nie ma takiego rejestru, ponieważ poluję w mocno zurbanizowanym terenie i już nie raz spotkałam się z przemocą werbalną ze strony postronnych. Nie wspomnę ile razy z kolegami byliśmy już nagrywani (najczęściej bez naszej zgody) i ile razy wzywano na nas policję bez powodu. Dobrze, że póki co nie jestem „namierzalna”, ponieważ wiem, że dzięki temu mogę uniknąć nieprzyjemnych sytuacji. Najczęściej kończą się one na słowach, ale przy obecnych nastrojach społecznych coraz częściej zastanawiam się, kiedy druga strona w końcu przekroczy granicę.
polowanie pod wpływem % – czysta manipulacja i powielanie stereotypów. Na poparcie swojego postulatu mogliby chociaż przytoczyć ile wypadków na polowaniu wyniknęło z powodu spożywania alkoholu przez myśliwych. Brak tu faktów – jest za to czysta gra na emocjach i ugruntowywanie obrazu „myśliwy = pijak”. Do naszych przeciwników – jeśli jesteście świadkami spożywania alkoholu na polowaniu to od razu dzwońcie na policję – to wasz obowiązek w takiej sytuacji!
28 ofiar śmiertelnych w ciągu 10 lat – szczerze współczuję rodzinom ofiar i wiem jedno – żadna z tych tragedii nigdy nie powinna się wydarzyć. Jednak czy na pewno wiemy, z jakich powodów do nich doszło? Czy zostały spowodowane przez zły stan zdrowia myśliwego? Tak naprawdę nikt tego nie wie, a inicjatorzy-manipulatorzy znowu grają na emocjach. Podchodząc do tego tematu obiektywnie – wszędzie tam, gdzie jest czynnik ludzki, w każdej chwili może dojść do wypadku. Popełnianie błędów niestety ciągle leży w naturze człowieka. Liczba incydentów na przestrzeni tylu lat przede wszystkim oznacza, że zdecydowana większość myśliwych jednak przestrzega zasad bezpiecznego obchodzenia się z bronią, wszak rokrocznie w Polsce odbywa się około 5 milionów (5 000 000) polowań.
Powstała inicjatywa chce zmieniać prawo, którego nawet nie zna. Pisząc o broni ostrej czy zakazie polowań po alkoholu wręcz naraża się na śmieszność i skłania do zadania pytania: dlaczego ludzie, którzy nie mają pojęcia o Prawie Łowieckim, chcą zabierać się za jego gruntowne przemodelowanie? Niestety, jesteśmy przyzwyczajeni do postępującej degrengolady w wielu dziedzinach życia. Jeśli lekarz może zostać ministrem obrony narodowej, a komik prezydentem, to tak naprawdę co stoi na przeszkodzie, żeby doktor psychologii razem z aktorką zmieniała Prawo Łowieckie?
Pozostaje mieć nadzieję, że prawda obroni się sama i nie będziemy świadkami kolejnego etapu niszczenia polskiego łowiectwa.
Z myśliwskim pozdrowieniem – Darz Bór!
J.
