Dzisiaj skierowaliśmy pisma do:
📌 Prokuratora Generalnego
📌 Marszałka Sejmu RP
📌 Państwowej Komisji Wyborczej
z prośbą o zbadanie publikacji zamieszczonej przez Partię Zieloni, zawierającej hasło „HWD PZŁ”.
Nie chodzi o to, że ktoś ma inne poglądy niż my.
W demokratycznym państwie każdy ma prawo krytykować Polski Związek Łowiecki, myśliwych czy gospodarkę łowiecką.
Nie ma jednak prawa zastępować debaty publicznej wulgarnymi przekazami i budować polityki na pogardzie wobec legalnie działających organizacji oraz tysięcy obywateli.
Skrót „HWD” jest powszechnie rozumiany jako wulgarny zwrot. W połączeniu z oznaczeniem PZŁ trudno odbierać go inaczej niż jako publiczną obelgę.
Czy naprawdę do tego sprowadza się dziś polityka?
Czy partie polityczne mają dawać przykład kultury, czy promować język ulicznej agresji?
Polski Związek Łowiecki zrzesza ponad 130 tysięcy członków. Za każdym z nich stoi rodzina, praca społeczna, gospodarka łowiecka, współpraca z rolnikami, działania na rzecz ograniczania ASF, szkód w uprawach czy bezpieczeństwa mieszkańców.
Można się z tym nie zgadzać.
Można prowadzić spór.
Ale nie wolno odczłowieczać ludzi i sprowadzać debaty do wulgarnych haseł.
Dlatego oczekujemy od właściwych organów rzetelnej oceny tej sprawy.
Nie domagamy się przywilejów.
Domagamy się jednakowych standardów dla wszystkich.
Bo jeśli dziś można publicznie obrażać myśliwych, jutro podobny przekaz może zostać skierowany wobec rolników, leśników, strażaków, policjantów, lekarzy czy każdej innej grupy zawodowej lub społecznej.
Granice debaty publicznej wyznacza szacunek do drugiego człowieka.
Jeżeli zgodzimy się na język pogardy, przegra nie tylko jedna organizacja.
Przegra cała Polska.
Polski Związek Łowiecki
Naczelna Rada Łowiecka
Ministerstwo Sprawiedliwości
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej
Kancelaria Prezydenta RP
