Tylko jest jeden problem…
👉 To prawo już dziś obowiązuje!
Na podstawie art. 27b ustawy Prawo Łowieckie właściciel nieruchomości – gruntu – pola uprawnego może złożyć oświadczenie o zakazie wykonywania polowania na swoim terenie.
✔️ Bez podawania przyczyny.
✔️ Bez tłumaczenia światopoglądu.
✔️ Bez uzasadniania przekonań religijnych.
To rozwiązanie funkcjonuje w polskim prawie od lat!
I właśnie tutaj zaczyna się największy problem całej tej dyskusji… ❗
Osoby najgłośniej domagające się „nowoczesnego” prawa łowieckiego bardzo często wykazują kompletną nieznajomość obecnych przepisów, zależności i skutków swoich postulatów.
❗Trudno poważnie traktować ludzi, którzy chcą pisać od nowa Prawo Łowieckie, a nie wiedzą nawet, że ich sztandarowy postulat został już dawno wpisany do ustawy.
Co gorsza – nie rozumieją również konsekwencji takich rozwiązań.
Bo praktyka wygląda zupełnie inaczej niż internetowe hasła i emocjonalne slogany. 👇
W momencie, gdy właściciel wyłącza grunt z wykonywania polowań: koło łowieckie traci możliwość prowadzenia gospodarki łowieckiej na tym terenie,
ale jednocześnie właściciel może utracić prawo do odszkodowań za szkody wyrządzane przez zwierzynę!
📖 Mówi o tym wprost art. 48 pkt 3 Prawa łowieckiego.
I tutaj pojawia się pytanie, którego aktywiści praktycznie nigdy nie zadają:
❓ Kto zapłaci za szkody wyrządzane przez zwierzynę po wyłączeniu terenu z polowań?
Czy można dochodzić odszkodowania od Skarbu Państwa?
👉 Wyłącznie w wyjątkowych i bardzo trudnych przypadkach!
Natomiast standardowe szkody powodowane przez:
🐗 dziki,
🦌 jelenie,
🦌 sarny
na gruntach objętych zakazem polowań – w praktyce bardzo często pozostają problemem samego właściciela nieruchomości!
A teraz wyobraźmy sobie realia polskiej wsi… 🚜
🌽 dziki niszczą kukurydzę,
🌾 jelenie i sarny wchodzą w uprawy,
💸 straty liczone są w dziesiątkach albo setkach tysięcy złotych!
I co wtedy?!
Ci sami aktywiści, którzy dziś krzyczą:
❗„zakazać polowań!”
❗„moja ziemia – moja decyzja!”
nie powiedzą rolnikowi:
– kto pokryje straty,
– kto odpowie za zniszczone uprawy,
– kto przejmie finansową odpowiedzialność za wzrost szkód łowieckich.
Bo odpowiedź jest brutalnie prosta:
👉 bardzo często właściciel zostanie z tym problemem sam!
To pokazuje skalę oderwania od rzeczywistości osób próbujących pouczać wszystkich wokół, jak należy zmieniać Prawo Łowieckie. ❗
Jeżeli ktoś nie potrafi zrozumieć tak podstawowej zależności:
⚠️ „zakaz polowań = potencjalna utrata odszkodowań”
to jak chce reformować dużo bardziej skomplikowane kwestie:
– gospodarki populacjami zwierząt,
– odpowiedzialności za szkody,
– bezpieczeństwa ludzi,
– ASF,
– ochrony upraw,
– równowagi środowiskowej?
❗Skoro AKTYWIŚCI nie znają realiów, nie rozumieją obecnych przepisów i nie potrafią przewidywać skutków własnych postulatów, to równie dobrze mogliby pouczać NASA, jak eksplorować Marsa! 🚀
Debata o Prawie Łowieckim powinna opierać się na:
✅ wiedzy,
✅ praktyce,
✅ doświadczeniu,
✅ odpowiedzialności za konsekwencje proponowanych zmian,
a nie na sloganach tworzonych pod emocje i internetowe lajki. 📱
Bo skutki takich „rewolucyjnych pomysłów” finalnie ponoszą nie aktywiści z mediów społecznościowych ani fundacji ekologicznych, tylko:
🚜 właściciele gruntów,
🌾 rolnicy,
💰 ludzie utrzymujący się z pracy na swojej ziemi.
Związek Zawodowy “Wspólna Sprawa” ostrzega jako pierwszy, przed tak absurdalnymi pomysłami !
Kancelaria Premiera
Kancelaria Prezydenta RP
Naczelna Rada Łowiecka
Polski Związek Łowiecki
