MAMY OPINIĘ… ALE NADAL NIE MAMY ODPOWIEDZI NA NAJWAŻNIEJSZE PYTANIA

Dorożała i GDOŚ nie rozumie zawiłości prawa, czy jest to celowe działanie by “zapolować” na myśliwych, by media miały co pisać ❓

Podczas prac nad projektem dotyczącym płoszenia niedźwiedzi, wilków i żubrów pojawiła się opinia Polska Policja (Biuro Prewencji). Wynika z niej, że posiadanie pozwolenia na broń gładkolufową oraz zgody GDOŚ lub RDOŚ na płoszenie zwierząt nie stanowi podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń.

Teoretycznie więc wszystko wygląda prosto:

myśliwy posiada broń, ma zgodę administracyjną i może brać udział w działaniach płoszących.

Ale ta opinia nie odpowiada na najważniejsze pytania, które w praktyce zdecydują o bezpieczeństwie ludzi wykonujących te zadania.

❗ Pierwsze pytanie:

Na jakich zasadach myśliwy ma używać broni gładkolufowej w terenie zurbanizowanym?

Bo przecież to właśnie tam pojawiają się dziś konflikty z dużymi drapieżnikami i żubrami — w pobliżu domów, dróg, gospodarstw czy infrastruktury. Projekt ustawy nie daje jasnej odpowiedzi, jak pogodzić użycie broni z przepisami o bezpieczeństwie w takich miejscach.

❗ Drugie, jeszcze poważniejsze pytanie:

Co w sytuacji, gdy podczas płoszenia zajdzie konieczność uśmiercenia zwierzęcia?

Projektodawca mówi o działaniu „w ramach obrony koniecznej”. Brzmi to dobrze na papierze. Problem w tym, że w polskim prawie każdy przypadek obrony koniecznej ocenia sąd.

A to oznacza w praktyce:

➡ wszczęcie postępowania,

➡ zabezpieczenie broni przez policję,

➡ wielomiesięczne lub wieloletnie postępowanie,

➡ stres i odpowiedzialność spadającą na osobę, która została wysłana w teren, by rozwiązać problem.

Innymi słowy — państwo mówi dziś:

„Idźcie i rozwiązujcie problem”,

ale gdy sytuacja wymknie się spod kontroli, to myśliwy zostaje z tym sam przed sądem.

I tu pojawia się zasadnicze pytanie:

⚠️ Czy naprawdę ktoś uważa, że w takich warunkach znajdą się ludzie gotowi podejmować interwencje z dużymi drapieżnikami?

Bo łatwo powiedzieć:

„jak trwoga, to do myśliwych”.

Trudniej jednak stworzyć jasne, spójne i bezpieczne ramy prawne, które będą chronić tych, którzy w sytuacjach kryzysowych mają działać w imieniu państwa.

Na dziś mamy więc opinię, która coś wyjaśnia, ale jednocześnie pozostawia kluczowe kwestie całkowicie bez odpowiedzi.

A bez tych odpowiedzi cały projekt może okazać się nie tylko nieskuteczny — ale przede wszystkim niebezpieczny dla ludzi, którzy będą musieli go realizować w praktyce. ⚠️

Zapraszamy Dorożałe i innych do komentarzy pod postem. W którym momencie oddał byś strzał z amunicji “gumowej” by odstraszyć niedźwiedzie i niedźwiadki ☝️😎

🌿Darzbór🌿