
Dorożała i GDOŚ nie rozumie zawiłości prawa, czy jest to celowe działanie by “zapolować” na myśliwych, by media miały co pisać ![]()
Podczas prac nad projektem dotyczącym płoszenia niedźwiedzi, wilków i żubrów pojawiła się opinia Polska Policja (Biuro Prewencji). Wynika z niej, że posiadanie pozwolenia na broń gładkolufową oraz zgody GDOŚ lub RDOŚ na płoszenie zwierząt nie stanowi podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń.
Teoretycznie więc wszystko wygląda prosto:
myśliwy posiada broń, ma zgodę administracyjną i może brać udział w działaniach płoszących.
Ale ta opinia nie odpowiada na najważniejsze pytania, które w praktyce zdecydują o bezpieczeństwie ludzi wykonujących te zadania.
Pierwsze pytanie:
Na jakich zasadach myśliwy ma używać broni gładkolufowej w terenie zurbanizowanym?
Bo przecież to właśnie tam pojawiają się dziś konflikty z dużymi drapieżnikami i żubrami — w pobliżu domów, dróg, gospodarstw czy infrastruktury. Projekt ustawy nie daje jasnej odpowiedzi, jak pogodzić użycie broni z przepisami o bezpieczeństwie w takich miejscach.
Drugie, jeszcze poważniejsze pytanie:
Co w sytuacji, gdy podczas płoszenia zajdzie konieczność uśmiercenia zwierzęcia?
Projektodawca mówi o działaniu „w ramach obrony koniecznej”. Brzmi to dobrze na papierze. Problem w tym, że w polskim prawie każdy przypadek obrony koniecznej ocenia sąd.
A to oznacza w praktyce:
wszczęcie postępowania,
zabezpieczenie broni przez policję,
wielomiesięczne lub wieloletnie postępowanie,
stres i odpowiedzialność spadającą na osobę, która została wysłana w teren, by rozwiązać problem.
Innymi słowy — państwo mówi dziś:
„Idźcie i rozwiązujcie problem”,
ale gdy sytuacja wymknie się spod kontroli, to myśliwy zostaje z tym sam przed sądem.
I tu pojawia się zasadnicze pytanie:
Czy naprawdę ktoś uważa, że w takich warunkach znajdą się ludzie gotowi podejmować interwencje z dużymi drapieżnikami?
Bo łatwo powiedzieć:
„jak trwoga, to do myśliwych”.
Trudniej jednak stworzyć jasne, spójne i bezpieczne ramy prawne, które będą chronić tych, którzy w sytuacjach kryzysowych mają działać w imieniu państwa.
Na dziś mamy więc opinię, która coś wyjaśnia, ale jednocześnie pozostawia kluczowe kwestie całkowicie bez odpowiedzi.
A bez tych odpowiedzi cały projekt może okazać się nie tylko nieskuteczny — ale przede wszystkim niebezpieczny dla ludzi, którzy będą musieli go realizować w praktyce. ![]()
Zapraszamy Dorożałe i innych do komentarzy pod postem. W którym momencie oddał byś strzał z amunicji “gumowej” by odstraszyć niedźwiedzie i niedźwiadki ![]()
![]()
Darzbór![]()
