II Dolnośląski Kongres Praw Zwierząt – Wrocław, 18.04.2026

Panel „Łowiectwo w Polsce” pokazał dokładnie to, czego można było się spodziewać – dużo emocji, mało faktów i próba zbudowania jedynej „słusznej” narracji.

Dyskusję moderował dr Robert Maślak.

Prelegenci:

• Zenon Kruczyński – autor książki „Farba, czyli krew”

• Przemysław Ignaszak – ŁO ZO PZŁ we Wrocławiu

• Robert Złoczewski – Związek Zawodowy „Wspólna Sprawa”

Jak przebiegała rozmowa i jaka była jej faktyczna narracja – zobaczycie na naszym materiale YT (link poniżej) ▶️

Na sali naliczyliśmy… 3,5 myśliwego 😏

Skąd ta „połówka”? To właśnie Zenon Kruczyński – człowiek, który przez 40 lat polował, a dziś mówi „WY myśliwi do niczego się nie nadajecie”, jakby nigdy nie był częścią tego środowiska. Trudno nie odnieść wrażenia, że mamy tu do czynienia z próbą wymazania własnej przeszłości.

Warto też zauważyć, że został przedstawiony jako reprezentant koalicji „Niech Żyją”, od czego kategorycznie podczas dyskusji się odciął i podkreślił, że reprezentuje Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot „Pracownia Bystra”.

W kuluarach dowiedziałem się, że nastąpił rozłam w koalicji „Niech Żyją”. Zapytana o ten fakt pani Izabela Kadłucka odpowiedziała lakonicznie, że nadal współpracują. Ciekawe, co jest kością niezgody 🤔

Jego wypowiedzi? Emocje. Czyste emocje. I dokładnie tak – emocjonalnie – trzeba by na nie odpowiadać. Wystarczyło spojrzeć na jego reakcje, sposób mówienia czy gesty, kiedy „demonstrował” składanie się do strzału. Dla mnie to tylko potwierdzenie jednego – dobrze, że nie reprezentuje już środowiska łowieckiego.

A teraz coś, co może wielu zaskoczyć.

Po panelu podeszło do nas sporo osób – także tych, które przyszły tam z zupełnie innym nastawieniem. Były gratulacje 👍

Za odwagę. Za to, że przyszliśmy – jak sami mówili – „do paszczy lwa”.

Były też rozmowy. Rzeczowe. Spokojne. I co najważniejsze – szczere.

Wielu ludzi przyznało wprost: „o tym nie wiedzieliśmy”.

To pokazuje jedno – praca u podstaw działa 💪

Dociera do ludzi. Nie do wszystkich – bo są środowiska, które żyją z konfliktu, emocji, grantów i politycznych wpływów. Tam argument często nie ma znaczenia.

Ale – ku naszemu zaskoczeniu – było też wielu takich, którzy naprawdę szukają kompromisu 🤝

Padały konkretne pytania, np. o sprawę dobijanej sarny pod Bolesławcem. I tu ciekawostka – zdecydowana większość rozmówców wskazywała nie na „złą wolę”, ale na źle skonstruowane, nieczytelne prawo. Prawo, które zamiast pomagać – paraliżuje decyzje w sytuacjach wymagających natychmiastowego działania.

I to jest właśnie kierunek, o którym trzeba rozmawiać:

nie emocje, nie ideologia, tylko konkret, odpowiedzialność i dobre prawo ⚖️

Resztę zobaczcie sami 👇