🔴 PAŃSTWOWA STRAŻ ŁOWIECKA – OFIARA 30 LAT ZANIEDBAŃ PAŃSTWA 🔴

Od lat politycy, aktywiści i część mediów opowiadają społeczeństwu o konieczności większej kontroli myśliwych.
Padają oskarżenia o brak nadzoru, o rzekome patologie i potrzebę zaostrzenia przepisów.
Tylko że mało kto zadaje podstawowe pytanie:
Kto odpowiada za Państwową Straż Łowiecką?
Nie Polski Związek Łowiecki. Nie koła łowieckie. Nie myśliwi.

Za Państwową Straż Łowiecką odpowiada państwo, a nadzór nad nią sprawowali kolejni ministrowie środowiska i klimatu – niezależnie od tego, czy rządzili politycy PiS, czy obecnej koalicji.

I właśnie dlatego warto spojrzeć na fakty.
❌ Od ponad 10 lat nie ma aktualnego rozporządzenia dotyczącego broni palnej i środków przymusu bezpośredniego wykorzystywanych przez funkcjonariuszy PSŁ.
❌ Od ponad 21 lat nie zaktualizowano rozporządzenia dotyczącego umundurowania.
❌ Przez 30 lat nie wypracowano skutecznych rozwiązań i aktów wykonawczych dotyczących kontroli podmiotów organizujących polowania dewizowe.
❌ W całym kraju służbę pełni zaledwie około 67 funkcjonariuszy Państwowej Straży Łowieckiej, z czego znaczną część stanowią komendanci wojewódzcy.
❌ W trzech województwach przez lata nie powołano nawet struktur Państwowej Straży Łowieckiej.
❌ Strażnicy nie posiadają dostępu do podstawowych baz danych osobowych, baz pojazdów i kierowców, co w praktyce utrudnia lub wręcz uniemożliwia skuteczne wykonywanie czynności kontrolnych.
❌ Nie mają uprawnień do korzystania z pojazdów uprzywilejowanych.
❌ Nie posiadają uprawnień do kontroli stanu trzeźwości.
❌ Nie mogą korzystać z nowoczesnych narzędzi rejestrujących obraz i dźwięk w zakresie odpowiadającym współczesnym zagrożeniom.
❌ Nie posiadają systemu dodatków i zabezpieczeń emerytalnych porównywalnych z innymi służbami realizującymi zadania kontrolne i interwencyjne.

A teraz najważniejsze.

Funkcjonariusze Państwowej Straży Łowieckiej odpowiadają za zwalczanie kłusownictwa, ujawnianie przestępstw przeciwko przyrodzie, kontrolę legalności wykonywania polowań oraz współpracę z Policją, Strażą Graniczną, Lasami Państwowymi i innymi służbami.
Wykonują zadania wymagające wiedzy, odpowiedzialności i często narażające ich własne bezpieczeństwo.
Ile państwo wycenia taką służbę?
W wielu przypadkach wynagrodzenia funkcjonariuszy PSŁ oscylują wokół poziomu płacy minimalnej lub niewiele ją przekraczają.
Często są niższe niż wynagrodzenia oferowane w marketach, magazynach czy firmach ochroniarskich.
Trudno się dziwić, że młodzi ludzie nie chcą wiązać swojej przyszłości z tą formacją.
Trudno budować profesjonalną służbę, gdy państwo przez lata wysyła sygnał, że jej funkcjonariusze nie zasługują ani na godne zarobki, ani na odpowiednie wyposażenie, ani na rozwój zawodowy.
Jednocześnie ci sami politycy bardzo chętnie opowiadają o potrzebie kontroli łowiectwa.
Jak ma działać skuteczny nadzór, skoro od dziesięcioleci zaniedbywana jest służba odpowiedzialna za jego wykonywanie?
Jak mają być wykrywani kłusownicy?
Jak mają być kontrolowane polowania?
Jak mają być egzekwowane przepisy prawa?
Państwowa Straż Łowiecka nie potrzebuje kolejnych konferencji prasowych, raportów i politycznych deklaracji.
Potrzebuje ludzi. Potrzebuje godnych wynagrodzeń. Potrzebuje nowoczesnych uprawnień. Potrzebuje sprzętu. Potrzebuje dostępu do baz danych. Potrzebuje realnego wsparcia państwa.
Jeżeli ktoś chce uczciwie rozmawiać o nadzorze nad łowiectwem, powinien najpierw odpowiedzieć na pytanie, dlaczego przez 30 lat nie zapewniono właściwych warunków funkcjonowania służbie, która ten nadzór ma realizować.
Państwowa Straż Łowiecka zasługuje na szacunek i wsparcie.
To nie ona zawiodła państwo.
To państwo zawiodło Państwową Straż Łowiecką.