I kolejny atak 💥 dzika, który pseudoekolodzy na wespół z pseudodziennikarzami starają się “wygładzić”. Współczujemy pokrzywdzonym i mamy nadzieję, że nic poważnego się nie stało.

My natomiast wystosowaliśmy list otwarty do kandydatki na Prezydenta Miasta Krakowa – Pani Moniki Piątkowskiej, ponieważ w.w. zabrała głos w tej dziczej 🐗 sprawie. Treść jej wypowiedzi przedstawiamy na grafice. Treść naszego listu przeczytasz poniżej ⤵️⤵️⤵️

List otwarty do Kandydatki na Prezydenta Miasta Krakowa

Szanowna Pani,
z zainteresowaniem zapoznaliśmy się z Pani wypowiedzią dotyczącą problemu dzików na terenie Krakowa. Cieszy fakt, że dostrzega Pani zagrożenie dla mieszkańców oraz konieczność podjęcia zdecydowanych działań. Jeszcze niedawno wielu przedstawicieli środowisk politycznych i organizacji aktywistycznych przekonywało bowiem, że problem praktycznie nie istnieje, a obecność dzików w miastach jest zjawiskiem naturalnym, niewymagającym istotnych interwencji.

Dziś, gdy bezpieczeństwo mieszkańców staje się realnym problemem, słyszymy postulaty o natychmiastowym odłowie dzików, ich eliminacji oraz zaangażowaniu myśliwych z terenów sąsiadujących z Krakowem.

Pojawia się jednak zasadnicze pytanie:
Jak można oczekiwać pomocy od środowiska myśliwych, które od lat jest publicznie obrażane, stygmatyzowane i przedstawiane jako grupa niepożądana w przestrzeni publicznej?

Przez lata mieszkańcy Krakowa byli karmieni jednostronną narracją środowisk antyłowieckich. Myśliwych przedstawiano jako zagrożenie dla przyrody, pomijając ich rzeczywistą rolę w gospodarowaniu populacjami zwierząt, ograniczaniu szkód rolniczych, zwalczaniu ASF czy działaniach na rzecz bezpieczeństwa ludzi.
Dziś okazuje się, że gdy problem staje się poważny, rozwiązaniem mają być właśnie myśliwi.

To dowód, że wiedza, doświadczenie i wieloletnia praca polskich myśliwych są potrzebne również największym miastom.
Jednocześnie trudno przejść obojętnie wobec faktu, że w Krakowie od lat dochodziło do prób marginalizacji środowiska łowieckiego. Organizacje antyłowieckie skutecznie wywierały presję na instytucje publiczne i organizatorów wydarzeń, doprowadzając między innymi do likwidacji lub ograniczania targów i wydarzeń związanych z łowiectwem.
Zamiast dialogu wybierano wykluczanie.
Zamiast debaty wybierano hejt.
Zamiast argumentów naukowych stosowano emocjonalne kampanie wymierzone w ludzi, którzy wykonują zadania wynikające wprost z polskiego prawa.

Dlatego oczekujemy od osób aspirujących do zarządzania Krakowem jasnego stanowiska.
Czy uważa Pani, że myśliwi są partnerami samorządu w rozwiązywaniu problemów związanych z dziką zwierzyną?
Czy potępia Pani hejt wymierzony w myśliwych?
Czy sprzeciwi się Pani działaniom zmierzającym do wykluczania środowiska łowieckiego z życia publicznego miasta?
Czy poprze Pani powrót do merytorycznej debaty i organizacji wydarzeń, targów oraz spotkań związanych z łowiectwem, leśnictwem i gospodarką przyrodniczą?

Rozwiązanie problemu dzików wymaga bowiem nie ideologii, lecz wiedzy, doświadczenia i współpracy wszystkich środowisk odpowiedzialnych za gospodarowanie populacjami zwierząt.
Myśliwi wielokrotnie udowodnili, że potrafią takie zadania realizować skutecznie i profesjonalnie.
Nadszedł czas, aby również samorząd Krakowa okazał im należny szacunek.

Polski Związek Łowiecki
Naczelna Rada Łowiecka
Koalicja Obywatelska
Kancelaria Premiera
Donald Tusk
ZO PZŁ Kraków
LoveKrakow.pl
Monika Piątkowska