W przestrzeni publicznej znowu głośno robi się o postulatach Partii Zieloni i organizacji antyłowieckich, reprezentowanych przez Magdalena Gałkiewicz – Zieloni i Michał Suchora – Zielony Rzecznik. Pod płaszczykiem „troski” i „nowoczesności” przemyca się tam pomysły, które zdemolowałyby polską przyrodę, rolnictwo i budżet państwa.
Jako myśliwi zrzeszeni w ZZWS mówimy jasno: obecne przepisy bardzo dobrze i precyzyjnie zabezpieczają interesy zarówno społeczeństwa, jak i państwa. Nie ma potrzeby wprowadzania radykalnych, czysto teoretycznych zmian.
Oto merytoryczna riposta na 5 „bloków” manipulacji aktywistów.
1. Bezpieczeństwo publiczne? Już teraz jest na najwyższym poziomie! 🛡️
Mit aktywistów ➡️ Twierdzenie, że lasy, domy i szkoły są zagrożone z powodu braku odpowiednich przepisów.
Fakty ➡️ Obowiązująca ustawa bezwzględnie zakazuje strzelania w odległości mniejszej niż 150 metrów od zabudowań mieszkalnych oraz 500 metrów od miejsc zebrań publicznych. Zwiększenie odległości do 700 metrów – jak chcą Zieloni – to de facto całkowity paraliż ochrony pól przed szkodami powodowanymi przez zwierzęta (m.in dziki, jelenie, sarny, daniele) i redukcji populacji dzików przy rozproszonej polskiej zabudowie wiejskiej.
2. Polowania komercyjne to realne wsparcie kół łowieckich na wypłaty za szkody powodowane przez zwierzynę oraz czysty zysk dla budżetu Państwa, a nie „relikt” 💰
Mit aktywistów ➡️ Polowania komercyjne i dewizowe są rzekomo poza kontrolą i należy ich zakazać.
Fakty ➡️ To mit. Działalność ta jest ściśle regulowana przez Rozdział 4 Prawa łowieckiego, podgrupę przepisów podatkowych, a nadzór nad biurami polowań sprawują marszałkowie województw. Turystyka łowiecka przynosi miliony złotych wpływów do dzierżawców obowodów i możliwość regulowania z nich wysokich kwot szkód powodowanych przez zwierzęta ale również opłaty wysokich podatków za dzierżawę obwodów łowieckich. Dodatkowo, likwidacja tego sektora zmusiłaby Skarb Państwa do wypłaty wielomilionowych odszkodowań dla legalnie działających małych polskich firm (dla zaledwie 26 podmiotów to koszt blisko 20 mln zł w pierwszym roku!).
3. „Moja ziemia, moja decyzja” – te narzędzia obywatele MAJĄ już dziś! 🌾
Mit aktywistów ➡️ Dajemy obywatelom realne narzędzia do decydowania o swojej ziemi, bo teraz ich nie mają.
Fakty ➡️ Czysta dezinformacja. Obecnie obowiązujący artykuł 27b ustawy Prawo łowieckie daje każdemu właścicielowi nieruchomości będącemu osobą fizyczną pełne i proste prawo do złożenia oświadczenia o zakazie wykonywania polowania na jego terenie. System doskonale równoważy prawo własności z potrzebą racjonalnego zarządzania zwierzyną. Natomiast całkowite rozbicie obwodów łowieckich uniemożliwiłoby ochronę pól i sadów przed szkodami powodowanymi przez zwierzynę a w konsekwencji wypłacania odszkodowań rolnikom, doprowadzając polską wieś do kryzysu.
4. Zakaz stosowania metod polowań to zaproszenie dla katastrofy epizootycznej i ASF 🐗
Mit aktywistów ➡️ Polowania z naganką czy z użyciem nokto- i termowizji w nocy to „okrutne i nieetyczne metody”.
Fakty ➡️ Te metody i narzędzia to kluczowe elementy profesjonalnego zarządzania populacją w XXI wieku, niezbędne do walki z Afrykańskim Pomorem Świń (ASF). Polowania w nocy z nowoczesną elektro-optyką pozwalają na najbezpieczniejszą, precyzyjną selekcję i humanitarny strzał. Zakazanie tych metod spowoduje gigantyczną koncentrację dzików, zniszczenie upraw i ruinę polskiego rolnictwa oraz hodowli trzody chlewnej.
5. „Brak kontroli państwa nad PZŁ”? To ordynarna manipulacja! ⚖️
Mit aktywistów ➡️ Państwo nie ma kontroli nad Polskim Związkiem Łowieckim, jego planami i finansami.
Fakty ➡️ Nic bardziej mylnego. Zgodnie z art. 35a ustawy, pełny nadzór nad działalnością PZŁ sprawuje Minister właściwy do spraw środowiska, który ma prawo kontrolować związek pod względem legalności, a także zatwierdzać lub uchylać uchwały jego władz. Z kolei roczne plany łowieckie dla każdego z 5 tysięcy obwodów są opiniowane przez lokalnych wójtów, burmistrzów i izby rolnicze, a na końcu zatwierdzane przez państwowych nadleśniczych Lasów Państwowych. Finanse kół i PZŁ podlegają rygorystycznemu prawu skarbowemu i stowarzyszeniowemu.
📢 Podsumowując. Projekt Partii Zieloni nie opiera się na wiedzy przyrodniczej, ale na ideologicznym konflikcie. Co ciekawe, nawet najnowsze badania opinii publicznej More in Common wykazują, że aż 55% Polaków jednoznacznie uważa pracę myśliwych za potrzebną do ochrony pól i zachowania równowagi w naturze.
Obecne Prawo łowieckie działa i skutecznie chroni interes publiczny. Nie pozwólmy, by urzędniczy paraliż i populistyczne hasełka zniszczyły polską wieś i gospodarkę.
Zgadzasz się z nami? Podaj ten wpis dalej! Udostępnij fakty, zatrzymaj manipulację! 📊🌲
🌿 Darzbór🌿
