AŻ DOJDZIE DO TRAGEDII?
Mieszkańcy Bieszczad nie proszą już o obietnice. Oni proszą o bezpieczeństwo.
Wójt Gminy Lutowiska Janusz Krupa właśnie skierował kolejne pilne pismo do Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska
Dokument nie pozostawia złudzeń.
Opisuje kolejne przypadki wchodzenia niedźwiedzi na posesje, pod bloki mieszkalne i w bezpośrednie sąsiedztwo ludzi. Niszczenie mienia, utrata naturalnego lęku przed człowiekiem, eskalacja zagrożenia – to nie są już pojedyncze incydenty. To codzienność mieszkańców.
I co dalej?
Zamiast szybkiej decyzji rozpoczyna się wielomiesięczna procedura administracyjna.
Najpierw wezwanie do uzupełnienia wniosku.
Potem opinia RDOŚ.
Następnie PROP.
Kolejne pytania, kolejne uzupełnienia, kolejne pisma…
A w tym czasie mieszkańcy nadal będą żyli w strachu.
Jeżeli taki będzie przebieg postępowania, trudno nie odnieść wrażenia, że bezpieczeństwo obywateli schodzi na dalszy plan wobec przewlekłości procedur.
A gdzie jest słynna grupa niedźwiedziowa?
To miało być rozwiązanie problemu.
Tymczasem okazuje się, że rozpoczęcie jej działalności ponownie się opóźnia.
Unieważniono kolejny przetarg – tym razem na usługi weterynaryjne. Wcześniej problemy dotyczyły również zakupu samochodów.
Efekt?
Grupa nadal nie działa w pełnym zakresie.
Nie ma sprawnego systemu reagowania.
Pojawiają się trudności z szacowaniem szkód i wypłatą odszkodowań. RDOŚ RZESZÓW nie daje rady.
Aktywistka Ludwiczak proponuje, żeby część kompetencji przejął RDOŚ Kraków- to są jaja jak mawia klasyk.
Mieszkańcy pozostają sami z narastającym problemem.
Jeszcze niedawno poseł Elżbieta Burkiewicz – Posłanka na Sejm RP publicznie zapewniała, że wszystko przebiega zgodnie z planem.
Dzisiaj warto zadać jedno pytanie:
Jaki był ten plan?
Bo z perspektywy mieszkańców trudno mówić o skutecznej realizacji działań.
Kto nie chciał merytorycznej dyskusji?
Coraz więcej osób zadaje również pytania o przebieg prac sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.
Dlaczego podczas posiedzenia, przewodnicząca Urszula Pasławska nie dopuściła do głosu i przedstawienia merytorycznej wiedzy Paweł Budzyński , który tę wiedzę posiada i przygotował konkretne propozycje rozwiązań?
Dlaczego więcej czasu otrzymali przedstawiciele organizacji społecznych niż reprezentanci środowisk, które od uczestniczą w rozwiązywaniu takich konfliktów?
To są pytania dotyczące sposobu prowadzenia debaty publicznej i warto, aby padły na nie jasne odpowiedzi. Póki co ich brak.
Bezpieczeństwo nie może czekać
Nie da się budować zaufania mieszkańców do państwa, jeśli kolejne pisma pozostają bez szybkich rozstrzygnięć, procedury się wydłużają, a rozwiązania organizacyjne nie są wdrażane zgodnie z zapowiedziami.
Każdy kolejny dzień zwłoki zwiększa ryzyko, że zamiast rozmawiać o procedurach, będziemy rozmawiać o tragedii.
A wtedy żadne konferencje prasowe, żadne komunikaty i żadne tłumaczenia nie cofną czasu.
Kolejny przykład na nieudolność Ministerstwo Klimatu i Środowiska , gdzie mówi się o działaniach a działań brak.
Ta sytuacja wpływa na opinię na cały rząd, czy premier Donald Tusk tego nie widzi, czy mieszkańcy Podkarpacia i ich problemy to inna kategoria ???
Mieszkańcy Bieszczad mają prawo czuć się bezpiecznie. Państwo ma obowiązek to bezpieczeństwo zapewnić.
Związek Zawodowy “Wspólna Sprawa” będzie nadal monitorować tę sprawę, analizować przebieg postępowań i zadawać pytania wszystkim instytucjom odpowiedzialnym za ochronę życia i zdrowia mieszkańców.
Andrzej Zapałowski
Paweł Sałek
Bez Panów interwencji nic sie nie zmieni.
Gmina Bukowsko
Gmina Solina – Mieszkańcy
Kancelaria Premiera
Korso Sanockie
MojeBieszczady.com.pl
