Stanowisko Grupy Roboczej „Broń i Bezpieczeństwo” ZZWS wobec raportu Najwyższej Izby Kontroli (marzec 2026 r.)
Opublikowany przez Najwyższą Izbę Kontroli raport zatytułowany „Reglamentacja dostępu do broni palnej” to dokument, który powinien stać się fundamentem do poważnej, odartej z ideologicznych emocji debaty publicznej w Polsce. Jako Grupa Robocza „Broń i Bezpieczeństwo” ZZWS poddaliśmy ten dokument szczegółowej analizie. Wnioski, jakie z niego płyną, są jednoznaczne: Polacy w obliczu zagrożeń geopolitycznych masowo i odpowiedzialnie sięgają po broń, jednak państwowy aparat urzędniczy i systemy informatyczne nie nadążają za tą rzeczywistością.
Polacy chcą być bezpieczni. Lawinowy wzrost liczby pozwoleń.
Dane zaprezentowane przez NIK nie pozostawiają złudzeń. Od 2022 roku – co bezpośrednio wiąże się z wybuchem wojny na Ukrainie – obserwujemy w Polsce bezprecedensowy, lawinowy wzrost zainteresowania legalnym posiadaniem broni. Liczba wydawanych pozwoleń w latach 2020–2024 wzrosła skokowo, osiągając na koniec 2024 roku imponującą liczbę 928 563 egzemplarzy broni palnej w rękach prywatnych obywateli.
Co dla nas szczególnie istotne, największą grupą legalnych posiadaczy broni w Polsce pozostają myśliwi (140 113 pozwoleń i blisko 400 tys. sztuk broni). Drugą siłą są kolekcjonerzy (ponad 93 tys. pozwoleń), a trzecią sportowcy.
Te liczby zadają kłam powtarzanej w mainwstreamowych mediach mantrze, że Polacy są narodem niechętnym broni. Wręcz przeciwnie – jako społeczeństwo wykazujemy się ogromną dojrzałością, budując własny potencjał obronny i strzelecki w oparciu o legalne, rygorystyczne procedury państwowe.
Statek bez sternika, czyli urzędniczy bałagan pod lupą NIK
Jako środowisko zrzeszające legalnych posiadaczy broni, od lat powtarzamy: restrykcje powinny dotyczyć przestępców, a nie uczciwych obywateli. Tymczasem raport NIK obnaża rażącą nieefektywność organów państwa, które zamiast skupić się na realnym nadzorze, toną w chaosie dokumentacyjnym.
Oto najpoważniejsze uchybienia systemu ujawnione przez kontrolerów:
- Broń po zmarłych niekontrolowana przez dekady. Żadna ze skontrolowanych komend wojewódzkich Policji nie prowadziła systemowej weryfikacji zgonów posiadaczy broni w oparciu o bazę PESEL. Efekt? Kontrolerzy NIK ujawnili przypadki, w których broń po zmarłych osobach leżała niezabezpieczona w domach nawet przez 30 lat.
- Paraliż Systemu Rejestracji Broni (SRB). Centralny system SRB, którego administratorem jest Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, został uruchomiony z prawie 5-letnim opóźnieniem. Mało tego – system ten do dziś jest niekompletny, nie zintegrowano go z policyjnym rejestrem „Broń” ani z wojskowym systemem „Hefajstos”, co zmusza urzędników do archaicznego, podwójnego, ręcznego wklepywania tych samych danych.
- Brak wiedzy o liczbie uzbrojonych obywateli. NIK wprost punktuje, że KGP nie posiadała i nie posiada rzetelnych informacji o rzeczywistej liczbie osób mających pozwolenie na broń, ponieważ stosowała błędną metodologię statystyczną (sumując cele pozwoleń, zamiast realnych osób).
Jako Grupa „Broń i Bezpieczeństwo” ZZWS pytamy głośno: jak państwo chce racjonalnie zarządzać bezpieczeństwem kraju, skoro nie potrafi sprawnie zsynchronizować bazy PESEL z rejestrem broni? Dokładanie kolejnych obostrzeń prawnych wobec myśliwych czy sportowców w sytuacji, gdy system administracyjny leży i kwiczy, jest drogą donikąd.
Podsumowanie i wnioski ZZWS
- Konieczna natychmiastowa cyfryzacja. Domagamy się od MSWiA pilnego dokończenia integracji Systemu Rejestracji Broni (SRB) oraz automatyzacji wymiany danych z systemem PESEL. Niedopuszczalna jest sytuacja, w której legalna broń palna po zmarłych osobach latami pozostaje poza radarem służb.
- Kultura techniczna depozytów. Raport ujawnił przerażające fakty – w trzech komendach wojewódzkich (w tym w Łodzi) broń była rozładowywana i przyjmowana do depozytu w korytarzach lub pokojach biurowych, bez urządzeń wychwytujących pociski, co stwarzało bezpośrednie zagrożenie życia pracowników i interesantów. Oczekujemy natychmiastowego wdrożenia bezpiecznych standardów technicznych we wszystkich punktach obsługi.
- Edukacja zamiast zakazów. Zamiast medialnych nagonek i tworzenia kolejnych martwych przepisów, państwo powinno podjąć bliską współpracę ze związkami strzeleckimi i łowieckimi w celu krzewienia bezpiecznych postaw, szkolenia z zakresu obsługi broni oraz budowania narodowych rezerw strzeleckich.
Przyroda, strzelectwo i obronność kraju to naczynia połączone. Jako ZZWS deklarujemy pełną gotowość do merytorycznego wsparcia organów ustawodawczych w procesie naprawy polskiego systemu dostępu do broni. Czas zastąpić urzędniczą opieszałość nowoczesnymi technologiami i cywilizowanymi standardami.
Grupa Robocza „Broń i Bezpieczeństwo” ZZWS
