Skip to main content
Wróć do wszystkich materiałów
Drukuj

Golonki podczas rozbioru tuszy dzika

Kolega odpowiedzialny za tusze w chłodni zdradził mi przepis na golonki z dzika w miodzie. Właśnie o tych golonkach — i nie tylko — będzie ten wpis.

Odebrałem tuszę dzika z chłodni. Przelatek, niecałe 40 kilogramów — w sam raz na domowe zapasy. Postanowiłem zrobić dokładnie tak, jak opowiadał Kolega: wyciąć golonki i przygotować je równolegle z dalszym obrabianiem tuszy.

Nie czekając, wyciąłem golonki i przygotowałem garnek z wodą, do której dodałem:

  • cztery liście laurowe
  • sześć ziaren ziela angielskiego
  • cztery obrane cebule
  • jedną łyżkę soli

Wodę doprowadzamy do wrzenia, a po umieszczeniu w niej golonek gotujemy je przez półtorej godziny.

W międzyczasie szybko przygotowuję marynatę do pieczenia

— tusza dzika nie będzie przecież czekać. Do miski dodaję:

dwie duże łyżki miodu

dwie duże łyżki oleju

przyprawy: po łyżeczce kurkumy, papryki słodkiej i papryki ostrej oraz szczyptę soli

Potrzebne będą jeszcze dodatki: trochę kapusty kiszonej, ziemniaki wedle uznania oraz 3–4 cebule pokrojone w pióra.

Gdy golonki są już ugotowane, wyciągamy je z wody (ja przełożyłem je do brytfanny), smarujemy marynatą i dodajemy przygotowane dodatki. Brytfannę przykrywamy i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 150°C na półtorej godziny. Na koniec można jeszcze raz posmarować golonki marynatą i dopiec je przez około 15 minut bez przykrycia. Golonki gotowe!

Ale to nie wszystko, robimy żurek!

Została jednak woda, w której się gotowały. A że moje córki miały ochotę na żurek, wykorzystałem to, co było pod ręką. Do wywaru dorzuciłem wędzone kości z dzika, marchew, seler i pietruszkę — cebula również wylądowała w garnku.

Po godzinie dodałem plasterki kiełbasy (oczywiście z dzika) oraz trochę wędzonego, surowego boczku, który wcześniej szybko podsmażyłem. Po kolejnych 30 minutach dolałem zakwas — i żurek był gotowy.

Zamieszania było sporo, ale wszystko się udało. Dzik przygotowany pod kiełbasy i obiad dla całej rodziny.

O kiełbasach może kiedy indziej — tymczasem smacznego i Darzbór!

Spis treści

MASZ JUŻ ZŁOŻONĄ DEKLARACJĘ?

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.