Manipulacje i fake newsy zamiast nauki. Analiza nowozelandzkich „badań” prof. Elżanowskiego
Podczas niedawnej debaty w programie TVP Info, prof. Andrzej Elżanowski, reprezentujący środowiska antyłowieckie i komitet dążący do radykalnych zmian w Prawie łowieckim, sformułował serię niezwykle ciężkich zarzutów pod adresem polskich myśliwych. W przypływie emocji profesor nazwał Polski Związek Łowiecki „sektą” i obwieścił opinii publicznej, że wskaźnik samobójstw wśród myśliwych jest dwukrotnie wyższy niż wynosi średnia populacyjna. Jako rzekomy dowód naukowy profesor przytoczył bliżej nieokreślone statystyki z Nowej Zelandii, które w kuriozalny sposób próbował bezpośrednio przenieść na grunt województwa kujawsko-pomorskiego.
Wiceprzewodniczący ZZWS, Paweł Budzyński, natychmiast wypunktował w studiu brak merytoryki swojego rozmówcy. Jako Związek Zawodowy Wspólna Sprawa postanowiliśmy przeprowadzić dogłębną weryfikację u źródła. Przeanalizowaliśmy oficjalne dane i publikacje naukowe z Nowej Zelandii, na które powoływał się profesor. Efekt? Kolejna gigantyczna kompromitacja twarzy kampanii „uwagapolowanie”.
Wzorzec hipokryzji antyłowieckich elit
To nie pierwszy raz, kiedy liderzy opinii walczący z legalnym łowiectwem kompromitują się brakiem elementarnej rzetelności lub moralną hipokryzją. Wszyscy pamiętamy głośną sprawę aktorki Mai Ostaszewskiej – zaangażowanej aktywistki antyłowieckiej, na którą spadła potężna i w pełni uzasadniona fala krytyki. Stało się tak po tym, jak celebrytka, ubolewając nad losem zwierząt w lasach, jednocześnie została twarzą luksusowej kampanii reklamowej marki obuwniczej Gino Rossi (należącej do Grupy CCC), bez problemu promując produkty wykonane ze skór naturalnych.
Dziś profesor Elżanowski idzie dokładnie tą samą ścieżką – ścieżką moralnego klinczu i naukowej nierzetelności, w której z góry założona ideologia całkowicie zastępuje fakty.
Co naprawdę mówią badania z Nowej Zelandii?
W bazie danych światowej nauki nie istnieje żadne solidne badanie opisujące samobójstwa „wśród myśliwych rekreacyjnych” jako odrębnej grupy społecznej. Publikacje, którymi żonglował w studiu prof. Elżanowski, dotyczą zupełnie innych obszarów: dostępu do broni palnej, specyfiki środowisk wiejskich, kryzysów psychicznych rolników oraz ogólnej śmiertelności poszczególnych metod zamachów samobójczych.
Profesor dopuścił się ordynarnego i niedopuszczalnego dla naukowca uproszczenia, stawiając znak równości pomiędzy „myśliwym rekreacyjnym” a „każdą osobą posiadającą legalny dostęp do broni”.
Przyjrzyjmy się faktom i konkretnym badaniom.
1. Badanie Beautrais, Joyce, Mulder (1996) – Access to Firearms and the Risk of Suicide
To kluczowa praca (opublikowana w Sage Journals), na którą często powołują się badacze tematu. Autorzy porównali grupę 197 osób, które zmarły w wyniku samobójstwa, z grupą kontrolną.
- Co z niego wynika? Próba samobójcza z użyciem broni palnej cechuje się drastycznie wysoką śmiertelnością wynoszącą aż 83,3%. Dostęp do broni logicznie zwiększa prawdopodobieństwo wybrania tej metody w momencie kryzysu (OR = 107,9).
- Kluczowy wniosek przeciwko tezom Elżanowskiego. W tym konkretnym badaniu sam dostęp do broni palnej nie był statystycznie istotnie związany z ogólnym wzrostem ryzyka samobójstwa (OR = 1,4; CI 0,96–1,99). Badanie to w żaden sposób nie pokazuje, że myśliwi częściej targają się na swoje życie. Mówi jedynie, że jeśli osoba w głębokim kryzysie psychicznym ma pod ręką broń, szansa na jej uratowanie drastycznie spada ze względu na specyfikę narzędzia.
2. Skutki zmian w prawie z 1992 roku (Beautrais, Fergusson, Horwood, 2006)
Po zaostrzeniu przepisów o broni w Nowej Zelandii w 1992 roku odnotowano spadek samobójstw z użyciem broni palnej (o 46% w skali populacji).
- Niewygodny fakt dla antyreformatorów. Autorzy jednoznacznie stwierdzili, że restrykcje nie były powiązane ze spadkiem ogólnego wskaźnika samobójstw. Osoby w kryzysie po prostu zmieniały metodę. To ostatecznie obala tezę prof. Elżanowskiego, jakoby samo rozbrojenie myśliwych czy likwidacja łowiectwa rozwiązywały problem zdrowia psychicznego w społeczeństwie.
3. Raport Oficjalnego Komitetu Rządowego (Suicide Mortality Review Committee)
Dane za lata 2000–2015 zbierane przez nowozelandzkie organy państwowe jasno definiują profil osób wybierających broń palną jako metodę samobójczą. Ponad połowa z nich mieszkała na terenach wiejskich lub w bardzo małych miejscowościach. W oficjalnych tabelach zawodów kategoria opisana jako police/army/professional hunter (policja, armia, profesjonalni łowcy/reduktorzy zatrudniani przez rząd) stanowiła zaledwie 2% wszystkich przypadków!
Reszta to rolnicy i pracownicy farm. Gdzie tu miejsce na rzekome masowe samobójstwa myśliwych rekreacyjnych, o których grzmiał profesor?
4. Kryzys środowisk wiejskich, a nie pasji łowieckiej
Kolejna analiza Beautrais (obejmująca lata 2007–2015) skupiła się na 185 samobójstwach w sektorze rolniczym. Ryzyko w tej grupie wynika z samotności, utraty relacji, nadużywania alkoholu oraz łatwego dostępu do broni, która na farmach w Nowej Zelandii jest podstawowym narzędziem pracy i ochrony upraw przed szkodnikami, a nie elementem hobby.
Szczyt manipulacji – przenoszenie danych na grunt Polski
Najbardziej skandalicznym elementem wypowiedzi prof. Elżanowskiego była jednak próba zmatrycowania tych rzekomych wniosków na polskie realia. Profesor ogłosił w TVP Info, że zweryfikował te dane w odniesieniu do myśliwych z województwa kujawsko-pomorskiego.
Jak słusznie zauważył Paweł Budzyński – jest to bezczelne kłamstwo. Ani Komenda Główna Policji, ani Główny Urząd Statystyczny, ani instytuty medyczne w Polsce nie gromadzą i nie publikują danych dotyczących samobójstw z podziałem na przynależność do organizacji, takich jak Polski Związek Łowiecki czy kluby strzeleckie. Tworzenie korelacji matematycznych pomiędzy ogólną liczbą samobójstw w regionie a liczbą zarejestrowanych myśliwych i podawanie tego jako „faktu naukowego” w ogólnopolskiej telewizji jest jawnym zaprzeczeniem etyki naukowej.
Podsumowanie i stanowisko ZZWS
Zamiast stygmatyzować środowisko ponad 130 tysięcy polskich myśliwych i posługiwać się kłamstwem, odpowiedzialna debata publiczna powinna skupiać się na realnych rozwiązaniach. Nowozelandzkie agencje (w tym Firearms Safety Authority) nie postulują likwidacji łowiectwa.
Wskazują na konieczność bezpiecznego przechowywania broni i amunicji oddzielnie, edukację rodzin w zakresie rozpoznawania kryzysów psychicznych oraz odpowiedzialność lekarzy.
Jako Związek Zawodowy Wspólna Sprawa mówimy stanowcze DOŚĆ traktowaniu przestrzeni medialnej jako ringu do szerzenia ideologicznych fejkniusów. Oczekujemy od osób mieniących się tytułami profesorskimi elementarnej rzetelności. Prawda i twarda nauka zawsze obronią się same.
Źródła danych i bibliografia:
- Annette L. Beautrais, Peter R. Joyce, Roger T. Mulder (1996), „Access to Firearms and the Risk of Suicide: A Case Control Study”, Sage Journals.
- Annette L. Beautrais, D. M. Fergusson, L. J. Horwood (2006), „Firearms legislation and reductions in firearm-related suicide”, PubMed / New Zealand Medical Journal.
- Suicide Mortality Review Committee (2019), Raport i opinia doradcza do nowozelandzkiego projektu ustawy o broni (dane za lata 2000–2015).
- Annette L. Beautrais (2015), Analiza samobójstw w sektorze rolniczym i farmerskim w Nowej Zelandii (2007–2015).
- Oficjalne wytyczne i publikacje Firearms Safety Authority New Zealand (firearmssafetyauthority.govt.nz).
